wtorek, 8 stycznia 2019

Szkoła rodzenia - spotkanie II

Wczoraj odbyło się drugie spotkanie w szkole rodzenia. Atmosfera lepsza niż na pierwszym, a i temat dla mnie bardzo ciekawy. 

Pierwsza część zajęć dotyczyła chustonoszenia i karmienia piersią (kp). Oba te tematy są mi bardzo bliskie i mam nadzieję że będą możliwe do zrealizowania. Mam dwie piersi do karmienia i dwie chusty do noszenia, niestety nie wszystko w tym temacie zależy ode mnie..

Do chustonoszenia nie będę nikogo przekonywać, bo wydaje mi się, że zalety widać gołym okiem (bliskość, prawidłowa pozycja dziecka, odciążenie kręgosłupa noszącego, wolne ręce...) do wad zaliczyłabym chyba tylko dodatkowy materiał np. w ciepły letni dzień..
Jeżeli chodzi o kp czy mm (mleko modyfikowane) to moje zdanie jest takie samo jak przy wyborze porodu sn (siłami natury) czy cc (cięcie cesarskie). Uważam, że to co naturalne jest zdecydowanie lepsze i zrobię wszystko żeby karmić moje dziecko piersią jak i żeby rodzic sn. Jednak jeżeli miało by to zagrażać mi lub dziecku to zgodziłabym się na cc. Tak samo z mlekiem, jeżeli moje dziecko nie będzie w stanie pić mojego mleka, lub też ja nie będę w stanie go produkować, to podejmę walkę wraz z doradcą laktacyjnym, ale jeżeli to nie pomoże to z bólem serca (i porfela) podam mojemu dziecku mm. Nie wyobrażam sobie jednak przejść na mm z chęci powrotu do alkoholu, możliwości wyjścia z domu bez dziecka i bez laktatora czy z jeszcze innych "wygodnych" powodów. Tak samo jak nie wyobrażam sobie ze strachu przed porodem zdecydować się na cc..
Dziś podczas imprezy rodzinnej (a w styczniu ich u nas co nie miara), wspominałam z moimi rodzicami różne zagraniczne wyjazdy.. W lutym mieliśmy lecieć z mężem na Cypr, ale wiadomość o ciąży zmieniła nasze plany.. I tak się zastanawiam jakie będzie to nasze Maleństwo, czy będzie lubiło podróże, długie spacery i wycieczki czy też nie? Czy będzie lubiło jeździć autem, czy może całkowicie wywróci nasze życie do góry nogami?
Tego nie wiem, ale chętnie się dowiem :)

1 komentarz:

  1. Co do chusty latem to napiszę tylko tyle, że zdarzało mi się nosić dziecko ubrane w samą pieluchę a ja w górze od bikini więc dodatkowo kontakt skóra do skóry :-) . Poza tym na lato są chusty z lżejszych materiałów.

    OdpowiedzUsuń